Posts Tagged 'Życie'

Ideał

Jaki powinien być człowiek idealny? Kogo możemy nazwać ideałem?

Kogoś kto nie ma wad, złych cech i nawyków, zawsze zachowuje się odpowiednio do sytuacji i nie można mu nic zarzucić?

A może kogoś kto stanowi idealną dla nas mieszankę cech lepszych i gorszych? I pasuje do nas pod każdym względem, uważamy jego wady za swoje własne i je akceptujemy.

Społeczeństwo, ogół chce tych pierwszych. Spójrzmy jednak na to z własnej perspektywy; umielibyśmy żyć z taką osobą? Mogłoby być nudno, może czulibyśmy się gorsi.

Dochodzę do wniosku, że każdy może być dla kogoś ideałem. Bardzo „promienne” stwierdzenie.


Tom Waits – Take Me Home

Z okien życia

Dość głośno ostatnio się zrobiło o oknach życia. Ciekawe dlaczego dopiero ostatnio, a nie 2 lata temu gdy pierwsze z nich powstawało w Krakowie? 6 grudnia otwarto okno życia w Warszawie, a parę dni temu także w Częstochowie i to wszystko! Ale nie ma co marudzić, od czegoś trzeba zacząć, lepiej późno niż wcale. Mam nadzieję, że teraz stanie się to bardziej „popularne”, chociaż nie o popularność tutaj chodzi.

Okno życia to inicjatywa Kościoła, którą popieram. Zastanawiam się tylko, czy ma na celu walkę z aborcją, czy po prostu dać ludziom pewien wybór. Trzeba pamiętać, że kobieta musi dziecko nosić w sobie przez 9 miesięcy, a na koniec je urodzić. Jeśli ktoś chce uniknąć właśnie tego, to pozostaje mu tylko aborcja i to jest ta przewaga aborcji nad oknem życia.

Są jednak sytuacje w których na aborcję matki nie stać, albo zwyczajnie się jej boi. Wtedy rodzi dziecko i może je zostawić w szpitalu, może zabrać do domu i oddać. Ale tego też się może obawiać czy wstydzić, mają przecież jej dane, wiedzą jak wygląda. Co pozostaje? Śmietnik. No chyba, że mieszka w Krakowie, Warszawie albo Częstochowie, wtedy idzie do okna życia i tam zostawia dziecko. Nie umiem sobie wyobrazić co kobieta może czuć w takiej chwili. W chwili w której ostatni raz widzi swoje dziecko i nie ma już żadnego wpływu na jego los, nie wie co się z nim stanie. Chyba nawet sama aborcja nie wymaga takiej odwagi, jakiej wymaga zostawienie własnego dziecka w oknie życia.

Obawiam się tylko jednego, że kiedyś więcej dzieci będzie w oknach życia niż na ulicy. Z jednej strony obciążenie psychiczne jest ogromne, ale z drugiej to takie proste, wsadzić dziecko do okienka. Na pewno prostsze od wychowywania i opieki przez wiele lat. Mam jednak nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie.

A Kościołowi życzę więcej podobnych decyzji. Niech w końcu stanie się bardziej ludzki, niech będzie tam gdzie go potrzeba; między ludzmi, w społeczeństwie, a nie na górze wśród limuzyn i purpurowych szat. Niech Kościół daje wybór, zamiast zakazywać i nakazywać. Bo Kościół jest dla ludzi.


Statystyki bloga

  • 29,442 wejść

Goście

Sierpień 2017
Pon W Śr C Pt S N
« List    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031