Posts Tagged 'Obłuda'

In vitro vs Częstochowa

– Hańba! Zdrada! – pokrzykiwali obserwujący obrady rady miasta przedstawiciele stowarzyszeń katolickich. Mimo to i prób storpedowania pomysłu przez prawicowych radnych, pomysł dofinansowania zabiegów in vitro został zaakceptowany. A wraz z nim cały budżet Częstochowy na 2012 r.

http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,10887864,Czestochowa_dofinansuje_in_vitro_jako_pierwsze_miasto.html

Trudno jednoznacznie stwierdzić czy dofinansowanie in vitro to dobry pomysł. Z jednej strony dla wielu niezamożnych osób in vitro to jedyna możliwość posiadania dzieci, jednak z drugiej strony można poddać pod wątpliwość sens dofinansowań w ogóle.

Spór ten jest o tyle cenniejszy, ponieważ ukazuje nieco więcej niż tylko sam stosunek do sztucznego zapłodnienia poszczególnych grup ludzi. Mnie in vitro nie dotyczy, więc nie czuję obowiązku, potrzeby ani nawet chęci wypowiadania się na ten temat i zmuszania innych do tego żeby mnie słuchali. Taką potrzebę czują za to zagorzali katolicy. Przykro mi to stwierdzić, ale ambicje tych osób są chore. Dlaczego? Ponieważ większości z nich in vitro również nie dotyczy, a mimo to chcieliby decydować o losie osób o których Bóg zdaje się zapomniał.

Zresztą, tak było zawsze i na długo tak pozostanie. Moje pisanie nic tutaj nie zmieni. Nie zmienia to faktu, że za każdym razem jestem zdumiony gdy czytam takie rewelacje. Środowiska katolickie mają skłonności totalitarne. Przecież to totalitaryzm narzuca innym sposób w jaki mają żyć. Jeśli in vitro jest legalne i dofinansowywane to ja mogę z niego skorzystać. Ale jeśli jestem katolikiem i moje przekonania mi na to nie pozwalają, to nikt mnie do tego nie zmusi. Wmawiamy sobie że żyjemy w wolnym kraju, ale to kłamstwo. Chcemy zniewolić samych siebie. Natomiast religia to nie polityka i zupełnie nierozumiem komentarza kurii metropilitalnej.

Stanowisko Kościoła w tej sprawie jest dla mnie jak najbardziej zrozumiałe. Wszelki rozwój umysłowy czy naukowy sprawia, że wierzących w jedynego Boga jest coraz mniej. Niestety ci najmądrzejsi w Watykanie nie zrozumieli jeszcze, że tego rozwoju nie da się zatrzymać. Nie da się również w nieskończoność okłamywać ludzi, tym bardziej w dobie telewizji, gazet, internetu.

Inną sprawą jest, że decyzja o dofinansowaniu in vitro do prawdopodobnie populistyczna zagrywka Krzysztofa Matyjaszczyka. Częstochowa mimo że kojarzona głównie wiadomo z czym, tak naprawdę jest normalnym miastem w którym żyją normalni ludzie. Tych zagorzałych katolickich fanatyków jest niewielu. Po prostu krzyczą najgłośniej i sprawiają wrażenie silnej i licznej grupy. To tylko pozory. Częstochowianie chyba szybciej niż reszta Polaków doszli do tego, że do religii również trzeba mieć pewien dystans. Można wierzyć, ale nie trzeba do tego zmuszać innych, bo wiara jest sferą intymną każdego człowieka. To tak jakby osobę heteroseksualną namawiać do homoseksualizmu.

Obłudnicy

Kto? PiS!

Ostatnio pisałem o wystąpieniu prezesa Kaczyńskiego. Oprócz bajek o Olimpiadzie, opowiadał także bajki o nowej jakości w stosunkach rząd-opozycja. Właśnie widzę tą nową jakość. Z dniem dzisiejszym, pojawiła się informacja jakoby rząd nie chciał opozycji przyznać racji odnośnie oszczędności w budżecie państwa. Ze strony PiS padły nawet słowa, że sytuacja jest „żenująca”. Albo Jarosław Kaczyński rzucał słowa na wiatr wcześniej ich z nikim nie uzgadniając, albo niesubordynacji w PiS ciąg dalszy. Dla mnie taki sposób dyskusji balansuje na granicy akceptacji. I z pewnością nie wnosi niczego dobrego.

Muszę przyznać, że wolę PO od PiS. Ale nie jest to ślepe przywiązanie, czy sympatia do niektórych twarzy. Po prostu styl i sposób bycia PiS mi całkowicie nie odpowiada. Są agresywni, czepiają się dosłownie wszystkiego, uważają się za lepszych. Odrazę wzbudzają we mnie wypowiedzi panów Gosiewskiego, Ziobry, Macierewicza, Girzyńskiego itp. Nawet gdy z rządu wyjdzie jakaś słuszna inicjatywa, coś co obiektywnie patrząc ma same plusy, to zawsze znajdzie się jakieś ALE. A gdy PO powinie się już noga, to PiS kompletnie tego nie potrafi wykorzystać, rzuca się jak wygłodzone stado na dwie sarenki i w efekcie nikt nie jest najedzony a na dodatek jedna sarenka ucieka… PO uprawia retorykę o wiele przyjaźniejszą. Być może to wyłącznie zasługa piaru. Nawet jeśli PO ma takie same osiągnięcia jakie miał PiS, po ponad roku rządzenia, to i tak wydaje się, że sprawy są załatwiane inaczej, lepiej, spokojniej, bez krzyków. Doskonale pamiętam pierwsze dni rządów PO. Nie było o czym pisać, nie było o czym mówić! Kompletna cisza. Żadnych skandali, afer, oskarżeń, podejrzeń. Polska stała się europejską Nową Zelandią. Ale tylko na parę dni, do czasu aż w PiS nie nastąpiło przegrupowanie i przydzielanie nowych zadań oczerniania władzy.

Ja wolę Polskę według PO. Zresztą, chyba nie tylko ja. Sondaże mówią same za siebie.

CKY – Lost in a Contraption- jak ktoś kojarzy The Jackass, to być może kojarzy też CKY. Idea podobna, jednak mniej brutalna. A przy okazji CKY rejestruje świetne utwory. Ich pierwsza płyta z 1999 roku nie ma słabych punktów. Każdy kawałek jest czarujący. Każdy mógłby być singlem i zajmować pierwsze miejsca list przebojów. Inne albumy mimo, że nie tak genialne, to też nie mają słabych punktów. Ten zespół w ogóle nie ma kiepskich piosenek!


Statystyki bloga

  • 29,442 wejść

Goście

Sierpień 2017
Pon W Śr C Pt S N
« List    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031