Random heros

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy powiedział w czwartek we francuskiej telewizji, że podczas środowego szczytu brukselskiego podjęto decyzje, które pozwoliły uniknąć katastrofy nie tylko w Europie, ale i na całym świecie.

Źródło: http://fakty.interia.pl/swiat/news/sarkozy-uniknelismy-globalnej-katastrofy,1714209

Och, jak dobrze że mamy w Europie takich cudownych przywódców. Ratowanie własnego kraju to dla nich pestka. Ratowanie UE też im nie wystarcza, przyszła pora aby uratować świat! Trzeba sobie tylko zadać jedno pytanie. Gdzie zaczyna, a gdzie kończy się ten świat który trzeba ratować? Państwa o gospodarce wolnorynkowej radzą sobie znakomicie, bez pomocy z zewnątrz. W 2010 roku wzrost gospodarczy w Chinach wyniósł 10,3 %, w Katarze 16,3 %, w Brazylii 7,5 %, w Chile i w Argentynie 6,5%, w Singapurze 5,2%, w Malezji 7,0%, w Tajlandi 7,9%, Turcja 6,8%. Na tle tych państw o których nadal wielu Europejczyków nigdy nie słyszało, europejskie potęgi wypadają mizernie. Szwecja 5,7%, Niemcy 3,6%, Włochy i Wielka Brytania 1,3%, Francja 1,6%, Finlandia 3,1%, Czechy 2,3%, Portugalia 1,3%, Hiszpania -0,1%, Łotwa -0,3%, Irlandia -1%, Grecja -2,5%. Dla porównania PKB w USA wyniosło 2,7%

Szczerze? Jestem przerażony. Jak to jest możliwe, że kraje które 2 dekady temu odgrywały minimalną rolę w światowej gospodarce, albo nie odgrywały jej wcale, nagle rozwijają się najszybciej, wyprzedzają już nie tylko państwa UE ale i samo USA. Przecież ktoś musi być za to odpowiedzialny. Daleko mi do obwiniania za taki stan rzeczy UE, ale zahamowanie wzrostu w tej części świata (nie tylko w samej UE, także w Szwajcarii, Norwegii) powinno skłonić nas do przemyśleń. A może jednak zasady kapitalizmu nie przewidują możliwości łączenia się rynków, w celu powstania jednego superrynku? Może to, co UE chce nam narzucić, jest wbrew logice? Bogaci się buntują, bo wpłacają do europejskiej kasy więcej niż z niej wyciągają, a biedni bankrutują. Po kryzysie w 2009 roku, który dotknął niemal wszystkich, jedni podnieśli się bardzo szybko i spektakularnie, inni z ledwością, jeszcze inni wcale.

Czy kapitalizm można dzielić na lepszy i gorszy? Czy można być lepszym albo gorszym kapitalistą? W świetle przedstawionych liczb może się tak wydawać. Ja jestem jednak zdania, że jesteśmy oszukiwani. Mamy wolny rynek, ale ten rynek jest kontrolowany (i ograniczany) przez aparat państwowy, a więc nie jest do końca wolny. To taka fuzja socjalizmu i kapitalizmu. Obawiam się, że jesteśmy świadkami jej upadku.

0 Responses to “Random heros”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Statystyki bloga

  • 29,294 wejść

Goście

Październik 2011
Pon T Śr T Pt S S
« Sty   Gru »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

%d bloggers like this: