Archiwum dla Październik 2009

Smolarek Story

Historia największego talentu piłkarskiego tego kraju ostatnich lat jest streszczeniem polskiej „szkoły” i mentalności naszych zawodowych piłkarzy.

Ebi w wieku 12 lat trafia do Feyenoordu, czyli klubu należącego razem z Ajaxem i PSV do wielkiej holenderskiej trójcy. Najpierw swoje umiejętności szlifuje w drużynie juniorów, aby później trafić do pierwszego składu, robić regularne postępy i umacniać swoją pozycję. Niestety drogę na szczyt przerywa kontuzja, a następnie dyskwalifikacja za rzekome palenie marihuany. Po powrocie na boisko Smolarek prezentuje się bardzo dobrze, ale już za rok Rotterdam opuszcza trener Feyenoordu Bert van Marwijk który nie bał się stawiać na Ebiego. Van Marwijk odchodzi do Borussii Dortmund, a Smolarek razem z nim. Przez dwa lata występów w Bundeslidze rozgrywa więcej meczów i strzela więcej bramek niż przez 5 lat w Holandii (!). Smolarek wyrobił sobie renomę w Niemczech, jego pozycja wydawała się niezagrożona. Postanawia jednak spróbować czegoś nowego i przenosi się do Hiszpanii z nadzieją, że tamtejsza liga będzie bardziej odpowiadała jego stylowi gry. Smolarek dostaje niesamowitą szansę pokazania się już w pierwszym meczu nowej drużyny. W meczu Racingu Santander z FC Barceloną wchodzi na boisko w drugiej połowie na nieco zmęczonych rywali, lecz po 10 minutach zostaje ukarany czerwoną kartką. W dalszej części sezonu Ebi strzela tylko 4 bramki i zostaje wypożyczony do słabego Boltonu Wandereres, w którym zagrał tylko kilka razy, nie strzelając przy tym żadnego gola.

W tym momencie jego kariera staje w miejscu. Od 10 sierpnia pozostaje bez klubu. Ostatnio krążyły plotki jakoby Smolarkiem zainteresowane było HSV i Hannover 96. Ebi wolał grać w drugim zespole Bundesligi (mimo, że gdy był w szczytowej formie, jego Borussia zajmowała co najwyżej 7 miejsce). W Hamburgu spędził 10 dni trenując razem z drużyną, po czym władze HSV zdecydowały, że nie podpiszą z nim kontraktu. Czy Smolarek miałby większe szanse na grę w Hannoverze? Pewnie tak, bo to klub nieco słabszy, chętniej zatrudniłby polskiego napastnika. Polscy napastnicy (i w ogóle piłkarze) mają jednak to do siebie, że uważają się za lepszych niż są w rzeczywistości. Tym sposobem największy talent polskiej piłki już drugi miesiąc nie ma klubu, nie gra regularnie i właśnie został odsunięty od szerokiej kadry polskiej reprezentacji. Ebi jednak jest zadowolony z pobytu w Hamburgu. Na pewno trochę pozwiedzał, dostał nowy dres, no i gazety znowu o nim pisały.

Jestem bardzo ciekaw jak dalej potoczą się losy Smolarka – stereotypowego polskiego piłkarza.

Czy marihuana powoduje, że sięgamy po mocniejsze narkotyki?

[…] palenie marihuany bardzo często powoduje sięgnięcie po mocniejsze narkotyki… Mocniejsze papierosy są tylko z nazwy. Podobnie pijący nie bardzo może sięgnąć po coś mocniejszego. Alkohol jest taki sam i w piwie i wódce…

Taki post znalazłem na jakimś internetowym forum. To zresztą nie tylko wypowiedź jednej osoby, ale punkt widzenia większości społeczeństwa. Niestety takie rozumowanie nie jest do końca prawidłowe.

Alkohol, papierosy i marihuana to używki, więc nie ma sensu ich jakoś specjalnie dzielić. Od wszystkiego można się uzależnić, bo wszystko jest narkotykiem na dobrą sprawę. Cały „cykl” zaczyna się od tego, co najłatwiej dostępne, czyli alkohol i papierosy. Niektórzy poprzestają – z różnych względów – tylko na tym, inni szukają czegoś nowego i tak trafiają na marihuanę. I znowu, jedni kończą swoje eksperymenty a drudzy prowadzą je dalej.

Szkic tego krótkiego wpisu wisiał u mnie w profilu już jakiś czas. Postanowiłem go dokończyć i opublikować po obejrzeniu filmu The Union – The Business Behind Getting High. Tam również jeden z ekspertów przytoczył przykład mleka które jest jedynie przystankiem na drodze do uzależnienia alkoholowego.


Statystyki bloga

  • 29,442 wejść

Goście

Październik 2009
Pon W Śr C Pt S N
« Wrz   Gru »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031