Trzy kolory: Niebieski

Film nakręcony w 1993 roku. Jest pierwszą częścią filmowej trylogii Krzysztofa Kieślowskiego. Trzy kolory – niebieski, biały i czerwony – mają symbolizować flagę francuską, a co za tym idzie hasło „Wolność, równość, braterstwo”.

Akcja „Niebieskiego” zaczyna się od wypadku samochodowego, w którym główna bohaterka – Julie, traci męża (Patrice) i córkę (Anna). Po tej tragedii nic nie ma już dla niej znaczenia ani sensu. Sprzedaje wszystko co ma, łącznie z domem. Chce pozbyć się wspomnień oraz ludzi którzy ją otaczali. Uważa, że pomoże jej to zapomnieć, i szybciej dojść do siebie. Nic bardziej mylnego. Nie radzi sobie z własnymi myślami, męczy się. W zakończeniu filmu nie wiemy, jak dalej toczą się jej losy. Dopiero finał trylogii daje nam podstawy by sądzić, że jednak ułożyła sobie życia na nowo, z innym mężczyzną, czyli znowu do czegoś/kogoś się przywiązała.

Film budzi skrajne emocje. Dla jednych jest nudny, przepełniony patosem i śmiesznymi symbolami. Dla drugich jest bardzo poetycki i artystyczny, a nawet transcendencyjny. Mną ten film wstrząsnął.

Główna bohaterka, kilka dni po pogrzebie swojego męża dzwoni do jego asystenta (Olivier), pyta czy ją kocha, po czym spędza z nim noc. Można starać się usprawiedliwiać takie zachowanie. Była zagubiona, nie wiedziała co ze sobą zrobić, może nie chciała być sama, może chciała zapomnieć i pozbyć się myśli o mężu na rzecz innego, albo nawet przypomnieć sobie tym sposobem męża. Mimo to, byłem zaszokowany postawą Julie. Formalnie męża nie zdradziła, bo już go nie ma, ale przecież odszedł ledwie parę dni wstecz. Później dowiadujemy się, że Patrice zdradzał swoją żonę, że jego kochanka zaszła z nim w ciąże. To pozornie stawia Julie w lepszym świetle, wszak jej mąż postąpił o wiele gorzej. Mnie to jednak nie przekonuje. Zabolało mnie zachowanie głównej bohaterki. Odnoszę wrażenie, że mogła nawet nie kochać swojego męża. Była jedynie przyzwyczajona i przywiązana do tworzenia z nim rodziny.

Film ma mówić o wolności (jako pierwszej z trzech wartości). Wolnością jest w tym przypadku całkowita niezależność. Wolność zastępuje przywiązanie i poczucie bezpieczeństwa. Pozostaje niepewność i swoboda wyboru. W tym przypadku wolność staje się określeniem raczej pejoratywnym. Wolność sama w sobie nie jest niczym dobrym. Nie może istnieć w odosobnieniu. Jednocześnie z nią musi być coś lub ktoś, kto nam tę wolność zabiera lub ogranicza, a my się na to zgadzamy i tego potrzebujemy.

2 Responses to “Trzy kolory: Niebieski”


  1. 1 Moon Kwiecień 5, 2009 o 5:55 am

    Romantycznie piękny wniosek na koniec:)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Statystyki bloga

  • 29,294 wejść

Goście

Kwiecień 2009
Pon T Śr T Pt S S
« Mar   Maj »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

%d bloggers like this: